Wstać rano i odpieprzyć się od siebie

Kilka tygodni temu byłam na wykładzie prof. Osiatyńskiego o wolności. Człowiek światowej sławy już w drugim zdaniu oświadczył, że od 42 lat jest trzeźwy. Wykładowca na Stanford i Harvardzie mówił otwarcie o swojej słabości, o upadku, o czasie zmagania się z nałogiem. Przyznaję, że sam wykład już tak bardzo nie zajął mojej uwagi jak to obnażenie się przed grupą obcych ludzi, ta szczerość i prostota wyznania prawdy.

Profesor powoływał się też wielokrotnie na książkę Susan Jeffers „Nie bój się bać”. Zaintrygował mnie tym bardziej, że świadomie odrzuciłam tę pozycję już wiele lat temu w Anglii zaliczając jej oryginalny tytuł „ Feel the Fear and Do It anyway” („czuj strach i działaj pomimo”) do klasyki gatunku taniej samopomocy dla uzależnionych od tejże. Kupiłam, czytam teraz podczas przerwy świątecznej i zaczynam rozumieć dlaczego ta treść zachwyciła profesora wielkich uniwersytetów.

Czytam w ulubionej kawiarni nad morzem otoczona lasem z ujściem na zimową plażę i ukochany Bałtyk. Sięgam po ołówek by zaznaczyć to zdanie „Anioły dlatego latają, że lekce siebie ważą”. Autorka „Nie bój się bać” mówi: nie traktuj siebie zbyt serio. Odkładam książkę, próbuję przypomnieć sobie kiedy ostatni raz „zważyłam siebie lekko” … bez ciężaru poczucia winy, niezadowolenia z postępów we … wszystkim. Jazzowy pomruk amerykańskich kolęd łagodnie wypełnia przestrzeń ukośnych ścian kawiarni, z lewej strony za oknem spokojnie i miarowo wybrzmiewają morskie fale a ja siedzę osłupiała ze wzrokiem zawieszonym na małym filcowym mikołaju – nie pamiętam … nie pamiętam kiedy ostatni raz dałam sobie spokój, czy kiedykolwiek??

Kolejny łyk gorącej herbaty z kardamonem i whisky rozgrzewa zmrożone nowym odkryciem ciało. Chwytam za telefon i przesyłam zdjęcie tego fragmentu książki do Miłki – znajomej, bliskiej mi duszy. Odpowiedź, którą od niej dostałam chyba zmieni mnie na zawsze – „to mi przypomina zdanie z książki Małgorzaty Halber „Najgorszy człowiek na świecie” – WSTAĆ RANO I ODPIEPRZYĆ SIĘ OD SIEBIE”
Tak! Tego mi potrzeba! Odpieprzyć się od siebie! Przestać się gnębić.

Za chwilę przeszukuję internet, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o książce, z której pochodzi ta doskonała myśl. Główna bohaterka książki uzależniona od alkoholu zgłasza się do poradni dla chcących wyjść z nałogu, jednej z tych poradni, których powstanie zainicjował prof. Osiatyński … Koło się zamyka. Okrążona przez uwalniającą świadomość zaczynam się czuć bardzo lekko, duchowa lewitacja i ciepło. „Herbata z whisky jeszcze prawie pełna, więc to nie to …” – myślę weryfikując doświadczenie nowego, nieznanego uczucia.

Pozwolić sobie być słabym. Powiedzieć sobie – „to wystarczy, to jaki jestem dziś – wystarczy …, nie ma we mnie pustych miejsc do wypełnienia działaniami, kalendarzami, kolejnym treningiem, szkoleniem lub alkoholem, hałasem i zapomnieniem” Dać sobie przestrzeń na poczucie najgłębszych pragnień, na przeżywanie codzienności w pełnej akceptacji siebie i innych. Przestać siebie poganiać i bezustannie podnosić wskaźniki produktywności. W zamian zaangażować się w to co NAPRAWDĘ jest ci potrzebne.

A dowiesz się czym to jest, kiedy odpieprzysz się od siebie.

Tego ci życzę w Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok Anno Domini 2016

 

 

Susan Jeffers „Nie bój się bać”, wydawnictwo Akuracik, Warszawa, 1999

Małgorzata Halber „Najgorszy człowiek na świecie”, wydawnictwo Znak Literanova, 2015

  • Karolina Ch.

    „Pozwolić sobie być słabym. Powiedzieć sobie – „to wystarczy, to jaki jestem dziś – wystarczy …, nie ma we mnie pustych miejsc do wypełnienia działaniami, kalendarzami, kolejnym treningiem, szkoleniem lub alkoholem, hałasem i zapomnieniem” Dać sobie przestrzeń na poczucie najgłębszych pragnień, na przeżywanie codzienności w pełnej akceptacji siebie i innych. Przestać siebie poganiać i bezustannie podnosić wskaźniki produktywności. W zamian zaangażować się w to co NAPRAWDĘ jest ci potrzebne.

    A dowiesz się czym to jest, kiedy odpieprzysz się od siebie”

    DZIĘKUJĘ! Jak dobrze, że wróciłaś do tego tekstu właśnie teraz 🙂 Przypadki nie istnieją, już zamawiam książki i czekam na Twoją 🙂

    • Małgorzata

      Dziękuję Ci za wiarę w moje możliwości 🙂 Tymczasem gratuluję Twojej :-)))