Esencjalizm – co jest ważne w tej chwili?

Minimalizm – małżeństwo zaaranżowane

Nie będę udawała, ze moja sympatia do minimalizmu była wynikiem świadomości tego, co ze światem robi nadmierny konsumpcjonizm, ani że jestem wybitnie świadomą jednostką w 100% ekologiczną. Prawda jest taka, że minimalizm i ja to początkowo małżeństwo zaaranżowane. Zmiana stylu życia związana z opuszczeniem korporacji i budowaniem własnej firmy od zera zmusiła mnie do monitorowania wydatków. Przez wiele lat stały korporacyjny etat dbał o to, żebym sobie takimi rzeczami nie zawracała głowy. Kontrolowanie przepływu środków i tego w jaki sposób zarządzam finansami domowymi wymagał wypracowania nowych nawyków. Teraz miałam na to czas, żeby się zastanowić …. hmmm …. właściwie nad czymkolwiek.

Na początku poświęciłam dużo czasu na rozejrzenie się dokładnie w przestrzeni własnego domu. Paradoksalnie zaciskanie pasa nie uruchomiło we mnie potrzeby gromadzenia a wprost przeciwnie … Zapragnęłam mieć mniej ale sensowniej. Podjęłam nawet 30 dniowe wyzwanie, w którym każdego dnia przez miesiąc pozbywałam się tylu rzeczy jaki był dzień miesiąca. Pierwszego zaczęłam od jednej ale już piętnastego to było piętnaście rzeczy a dwudziestego dwadzieścia. Każdego dnia myślałam, że następnego już nic nie znajdę a jednak dotarłam do końca.

Z czasem pojawiła się przyjemność z niekupowania. Uwolniłam się od przymusu posiadania ciągle nowych rzeczy.

Minimalizm pozostał ze mną do dziś. Lubię go. Wszystko, co nim nie jest wydaje mi się pozbawione sensu. Cieszą mnie te momenty kiedy nie muszę kupować, kiedy mogę sobie poradzić z tym co mam. Nie chce też rzeczy średnich, wole poczekać i znaleźć rzecz idealną.

Maksymalna zachłanność

Jest jednak jedno miejsce, w którym zamiast minimalizmu zakrólował maksymalizm – moja głowa. Od kiedy robię to co kocham stałam się zachłanna. Zachłanna na pracę i naukę. Włożona energia wraca, te powroty to jeszcze więcej pracy i możliwości. Do tego studia. Bardzo zajmujące, wymarzone ale w indywidualnym trybie turbo. Żeby było jasne, nie narzekam, jestem przeszczęśliwa, że to co robię znajduje odbiorców, że wnoszę wartość w życie innych ludzi. To mnie niesamowicie napędza do działania. Chciałabym wszystko i jeszcze więcej ale co raz częściej czuję, że powinnam wybierać na czym się koncentruję. Moje szczęście potrzebuje struktur.

Strzeż się jałowości życia wypełnionego zajęciami. Sokrates

I tu właśnie pojawia się książka, o której chcę opowiedzieć. „Esencjalista” Grega McKeown’a. Bestseller New York Timesa o intrygującym tytule. Nie wiedziałam kim jest esencjalista ale coś w tej nazwie rezonowało ze mną. Poczułam, że to jakiś odwrót od książek, które mówią o tym, jak zrobić wszystko i jeszcze więcej, w czasie krótszym niż oka mgnienie. Greg McKeown mówi, że „esencjalista celowo odróżnia garstkę ważnych spraw od trywialnej większości” a „esencjalizm to systematyczne podejście do poszukiwania punktu najwyższej użyteczności (…)”. To jest to do czego doprowadziłam moje życie zewnętrzne – najwyższa użyteczność, nie marnowanie zasobów. Autor książki przekonuje, że te same zasady można zastosować do pracy.

Oto moje notatki na marginesach. A książkę polecam wszystkim tym, którzy myślą, że w s z y s t k o jest ważne.

 

dav

  1. Wolna wola

Nasza podstawowa zdolność – to zdolność dokonywania wyborów. Niestety często o tym zapominamy zamieniając „wybieram” na „muszę”. Autor cytuje Williama James’a „najważniejszym aktem wolnej woli jest dla mnie uwierzyć w wolną wolę”. Naprawdę ją mamy.

  1. Zasada Pareto

20% wysiłku przynosi 80% rezultatów. Czyli to, czego nie robimy jest równie ważne jak to, co robimy …

  1. Który problem chcę mieć?

Wmawia się nam, że możemy wszystko a rzeczywistość jest taka, że często musimy wybierać: odpowiedzieć na maila czy zdążyć na spotkanie. Więcej zarabiać czy mieć więcej czasu wolnego. Ekonomista Thomas Sowell powiedział: „Nie ma rozwiązań, są tylko wybory”. W obliczu decyzji zadaj sobie pytanie: który problem chcesz mieć?

  1. Poszukiwanie istoty sprawy

Gdy nauczymy się szukać tego, co najważniejsze, zobaczymy jak wiele rzeczy było przed nami ukrytych. Autor namawia do przyjęcia postawy wnikliwego dziennikarza, który poszukuje istoty sprawy. Zwykle skupiamy się na tej części komunikatów, które wyrażane są najgłośniej. Warto słuchać tego co nie jest wyrażone słowami. A ponad wszystko ważne, żeby wiedzieć na jakie pytanie szukamy odpowiedzi.

     5. „Jeżeli nie można zdecydowanie powiedzieć tak, należy zdecydowanie powiedzieć nie”.

Społeczeństwo wynagradza  mówienie – tak a karze mówienie – nie. Odmowa kojarzy nam się z czymś niezręcznym a zgoda z czymś wynagradzanym i dającym uznanie. Greg McKneow nazywa to paradoksem sukcesu. Dążenie do sukcesu może stać się katalizatorem porażki bo tracimy koncentrację na tym, co było ważne na początku.

6. Repertuar odmów

Odmawianie jest trudne. Autor podaje kilka ciekawych technik ułatwiających trzymanie się swoich priorytetów z jednoczesnym zadbaniem o relacje. Najbardziej rozbawiła mnie odpowiedź do przełożonego, który pyta czy możemy zrealizować nowy projekt. Odpowiedź cytuję za książką: „Z przyjemnością uczynię ten projekt moim priorytetem. Które z pozostałych zadań mam odłożyć na bok, żeby wygospodarować czas?” 🙂

7. Strategia odwróconego pilota

Nazwana tak przez Daniela Shapero, dyrektora LinkedIn. Koncepcja polega na testowaniu czy zarzucenie jakiegoś rutynowego działania będzie miało jakiekolwiek negatywne konsekwencje.  Świetnie sprawdza się w firmach i pomaga eliminować tony nikomu niepotrzebnych raportów. Z reguły okazuje się, że nikt się o nie upomina … Greg McKeown zachęca do stosowania tej metody w życiu prywatnym. Często tylko wydaje nam się, że nasze działania są niezwykle ważne dla innych ludzi. Hmmm … może warto sprawdzić …

8. Tu i teraz

W momentach takiego natłoku zadań, że już nie wiemy od czego zacząć autor proponuje zatrzymanie się i zastanowienie: co jest ważne w tej chwili?                                                                                                                                 I na koniec cytuję autora: „Po namyśle doszedłem do wniosku, że dopóki nie wiem, co jest ważne w danej chwili, najważniejszą rzeczą w danej chwili jest zorientowanie się, co jest ważne w danej chwili.” 🙂

Greg McKeown „Esencjalista”, wyd. MTBiznes, 2015