Kiedy będziesz gotowa?

Poruszona do głębi piszę od razu na kolanie a w pewnym sensie nawet na kolanach.

Wróciłam do domu po południu, po weekendzie na uczelni. Kolejny rok w piątkowe wieczory nie planuję wypoczynku a przygotowuję się na zajęcia. Potem sobota od świtu do zmierzchu i dobry kawałek niedzieli uczę się poznawać człowieka. Nie, nie mówcie mi, że jak się robi to, co się kocha to już się nie pracuje. To nieprawda. To tylko taki dobrze brzmiący cytat – zachęta, dla tych którzy jeszcze szukają swojej drogi. Pracuje się i to więcej. Jest inna motywacja, jest i inna mobilizacja sił.

Czytaj dalej

Bądź, kim miałeś być. Część 4

W zgodzie ze sobą

Czy to, w jaki sposób przeżywasz swoją codzienność jest w zgodzie z tobą? Czy rozumiesz swoje preferencje i to, w jakich warunkach najlepiej funkcjonujesz? Mamy niestety tendencję do skupiania się na słabościach i poszukiwania za wszelką cenę sposobów na rozwijanie tego, co jest sprzeczne z naszą naturą. Jeśli nie rozumiesz siebie i swoich naturalnych predyspozycji istnieje niebezpieczeństwo, że narażasz się na permanentny stres. Co więcej, próbując udowodnić sobie i światu, że możesz być dobry w czymś, co nie jest twoją domeną, tracisz z pola widzenia naturalne talenty.

Czytaj dalej

Bądź, kim miałeś być. Część 2

Maturę z języka polskiego pisałam 5 godzin bez chwili przerwy, nie zdążyłam potem wszystkiego przepisać i część oddałam w wersji brudnopisu. Pamiętam, że temat był wymarzony, miałam napisać o ulubionych dziełach literackich, forma dowolna. To był mój raj. Opowiadanie zaczęłam, sadzając dwóch bohaterów na Schodach Hiszpańskich w Rzymie. Oderwali się bez pozwolenia od wycieczki, która nie miała w planie Galerii Borghese. Tam właśnie rozpoczęła się wystawa impresjonistów, a oni musieli zobaczyć pewien obraz Renoira. Ten ważny dla nich pejzaż, przeniesiony na płótno ze wzgórza wyglądającego na zatokę na wyspie Guernsey, na kanale La Manche, którą odwiedzili rok temu.

Czytaj dalej

Beztroska na biegunach

Mam szczęście do ludzi. I jestem prawie pewna, że to najważniejsze ze szczęść jakie można mieć. Po pierwsze trafiłam na rewelacyjnych rodziców, takich co stoją za tobą murem, akceptują cię w całości pomimo swoich wyrazistych osobowości, potrafią być nie poważni, podnosić poprzeczkę kreatywności kiedy ty myślisz, że jesteś oryginalny. Takich co wykładają przed domem czerwony dywan na twój przyjazd (Tak, to miało miejsce w te święta. Serio).

Czytaj dalej

Wstać rano i odpieprzyć się od siebie

Kilka tygodni temu byłam na wykładzie prof. Osiatyńskiego o wolności. Człowiek światowej sławy już w drugim zdaniu oświadczył, że od 42 lat jest trzeźwy. Wykładowca na Stanford i Harvardzie mówił otwarcie o swojej słabości, o upadku, o czasie zmagania się z nałogiem. Przyznaję, że sam wykład już tak bardzo nie zajął mojej uwagi jak to obnażenie się przed grupą obcych ludzi, ta szczerość i prostota wyznania prawdy.

Czytaj dalej

Introwertyzm: Akta odtajnione. Teczka 3. Siła introwertyzmu

Jednym z większych paradoksów w temacie introwertyzmu jest niedocenianie darów, jakie niesie ze sobą ten aspekt osobowości, przez samych introwertyków. Dając sobie wmówić, że introwertyzm to ułomność, pozbawiają się szansy na kreatywne i bogate życie. Najbardziej uderza mnie to, jak wielu introwertyków jest wśród przywódców, CEO potężnych biznesów i wizjonerów, którzy zainspirowali tłumy.

Czytaj dalej

Bądź, kim miałeś być. Część 1

Nigdy nie jest za późno być tym, kim miałeś być.

George Eliot

W życiu są dwa najważniejsze momenty – dzień, w którym się rodzisz i dzień, w którym dowiadujesz się, po co. Większość z nas ma trudności z określeniem tego drugiego i w pewnym momencie przyjmuje pragmatyczny pogląd, że praca nie jest do lubienia, nie samą pracą człowiek żyje itd. Na hasło „rób to, co kochasz” zaczynamy reagować cynicznym uśmiechem politowania, ale… kiedy nikt nie patrzy, wzdychamy do niego z tęsknotą.

Czytaj dalej

Introwertyzm: Akta odtajnione. Teczka 2. Instrukcja obsługi introwertyka

Introwertyk to kurator wystawy własnych myśli. W tajemnicy swojego wnętrza przegląda i organizuje sens rzeczywistości. Uwielbienie samotności jest jego znakiem rozpoznawczym, ale introwertyk to nie to samo, co mizantrop. Tylko skrajne przypadki identyfikują się ze słowami Sartre’a: „Piekło to inni”.

Introwertyk ma duże wątpliwości co do swojej „normalności”. Gesty akceptacji ze strony zewnętrznego świata są dla niego bezcenne. Prawie połowa populacji to introwerycy, w tym członkowie twojej rodziny, twoje dzieci, pracownicy, koledzy. Przeczytaj, jak możesz zadbać o jakość ich życia.

Czytaj dalej